Wnętrza

Minimalistyczne = zimne?

Tekst Maciej Balcerek i Piotr Redlisz-Redlicki • Zdjęcia Przemek Kulikowski • Stylizacja Perfect Space

2015-06-24

Od dawna uważamy, iż miarą dobrego architekta nie jest samo działanie polegające na zaprojektowaniu mieszkania, ale umiejętność współpracy także z klientami, którzy mają swoją jasną wizję i nie chcą od niej odstępować. To, jak bardzo potrafimy pomóc takim klientom i „zmieścić” swoje koncepcje w ich koncepcji ogólnej tak, by spełniała wszystkie pierwotne założenia, świadczy o tym, kto jest dobry, a kto po prostu potrafi rysować. To niezwykła przyjemność, kiedy obcuje się z ludźmi wiedzącymi, czego chcą, pewnymi siebie i niebojącymi się rozmawiać o swojej wizji – a najprzyjemniej od takich ludzi usłyszeć słowa uznania i być poleconym ich znajomym.

 

Mariola i Michał, młodzi i pełni werwy ludzie mediów, mieli jasny pomysł na swoje wnętrza. Dosłownie - jasny. Całe mieszkanie utrzymane jest w stonowanej, jasnej kolorystyce. Białe ściany i dodatki dębowe tworzą klimat, na tle którego pięknie kontrastują kolorowe dodatki i unikalne grafiki z kolekcji właścicieli. Podłoga w całym mieszkaniu jest jednolita – zastosowana tu klasyczna deska dębowa o dużym formacie nadaje ciepłego, domowego klimatu. Wyjątkiem są łazienki, gdzie posadzka została wykonana z białej żywicy epoksydowej, przy bardzo oszczędnym użyciu płytek. Tym samym powstało wnętrze idealne dla głównego bohatera filmu „Lepiej być nie może”, który nie chodził po fugach.

 

 

Salon - minimalistyczny i biały: to dwa słowa, które niezmiennie kojarzą się z wnętrzami zimnymi. Nic bardziej mylnego! To z pozoru zimne zestawienie – dzięki dodaniu drewnianej podłogi, dębowych blatów w otwartej kuchni oraz dodatków wprowadzonych przez Mariolę i Michała – paradoksalnie tworzy wyjątkowo ciepłe wrażenie. Na środku znalazła się tu duża wygodna sofa, która jako jedyny ciemny element kontrastujący z pozostałym wykończeniem wprowadza do wnętrza poczucie dynamiki. Rewelacyjny efekt dają tu także duże okna balkonowe, dzięki którym salon jest wyjątkowo jasny i przestronny. Możemy stąd wyjść na zadaszony taras, ukryty w modernistycznej bryle budynku. Jeden z boków zabudowy tworzy tu wykusz, w którym umieszczono kącik jadalny ze stołem Kare Design oraz klasycznymi krzesłami DSW. Nad stołem wisi abażur Jara, który można nabyć w sklepie Ikea. Nie da się ukryć, że prawdziwego sznytu nadaje mu akcesoryjny, pomarańczowy kabel w plecionym, materiałowym oplocie. Właśnie ten kolor delikatnie przewija się we wnętrzu, ale w myśl założeń występuje tylko w formie dodatków. Zwracając uwagę na detale, doszukamy się takich samych kabli w innych lampach, między innymi nad wyspą kuchenną i w innych pomieszczeniach.

 

 

Minimalistyczna kuchnia zawiera wszystko, co niezbędne – nic ponad to. Nowoczesne lakierowane fronty z ukrytymi, frezowanymi uchwytami w połączeniu z dębowym blatem mocno trzymają się koncepcji wnętrza. Całości dopełnia wysokiej jakości sprzęt AGD w zabudowie stolarskiej. Styl obu łazienek zbudowany jest podłogą – mamy tutaj wylaną żywicę poliuretanową w kolorze białym, ściany zaś zostały wykończone tynkiem strukturalnym o fakturze surowego betonu. Z oczywistych względów betonu nie można było umieścić w strefie prysznica. Postawiono więc na białe prostokątne płytki o nietypowym formacie 20x60 cm, które występują również w strefie toalety. Jak w niemalże każdym z pomieszczeń (poza garderobą), dla ocieplenia biało szarego-wnętrza został wkomponowany dodatek drewna dębowego - jest to wykonana na wymiar szafka pod umywalką. Dość ciekawe rozwiązanie stanowi również lustro z wbudowanym oświetleniem LED oraz zegarkiem, bezlitośnie odliczającym czas do wyjścia do pracy. Tak w dużej łazience, jak i w całym mieszkaniu zachowana została bezwzględna spójność stylistyczna i materiałowa. Odnajdziemy tu te same materiały, które spotkaliśmy w innych pomieszczeniach. Na podłodze znów wylana została żywica epoksydowa, na ścianie i zabudowie wanny mamy te same oryginalne płytki. Inne jest za to lustro, wykonane pod wymiar, naklejone na zabudowę z płyt kartonowo-gipsowych i odsunięte od właściwej ściany o około 8 cm. Zabieg ten pozwolił schować pod lustrem podświetlenie LED, ciepłym światłem omywające umywalkę oraz wannę. Wykonana z lakierowanego mdf zabudowa toalety skrywa bardzo pojemną, funkcjonalną szafę. Takie rozwiązanie pomogło też zamaskować mało atrakcyjny wizualnie pion wentylacyjny i „porządkuje” całe wnętrze.

 

W Garderobie sąsiadującej z łazienką postawiono na funkcjonalność. Nie dzieję się w niej nic nadzwyczajnego oprócz tego, że z powodu utrzymania tzw. „clean look” w łazienkach przeniesiony tutaj został cały sprzęt pralniczy (pralka + suszarka). Dzięki temu nie zajmuje on miejsca w łazienkach, gdzie zwykle psuje efekt nawet najbardziej nawet wyszukanego projektu. Garderoba schowana jest za odsuwanymi drzwiami Pol-Skone.

 

 

Według złotego powiedzenia „less is more” w pomieszczeniu państwa domu znajdziemy tylko łóżko i trochę ulubionych dodatków przeniesionych z poprzedniego mieszkania. Pod ścianami dyskretnie poustawiane są grafiki, których przybywa lub ubywa według preferencji właścicieli. Z sypialniami sąsiaduje gabinet: miejsce pracy, bądź – jak kto woli – kreatywnego spędzania czasu.

 

Mała sypialnia, z obowiązkowym biurkiem kreślarskim i pokaźną szafą pełną kolekcjonerskich wydań komiksów amerykańskich to „po prostu” efekt wieloletniego kompleksowo realizowanego hobby. Miejscem, w którym wyeksponowano najciekawsze zbiory, jest hall prowadzący do wszystkich pomieszczeń w mieszkaniu, który dzięki podłużnej amfiladzie stał się po prostu galerią wysmakowanego plakatu filmowego.

 

 

Na przygotowanie projektu i wykończenie mieszkania mieliśmy dokładnie trzy miesiące. Klienci byli bardzo wymagający, jeśli chodzi o termin i szczegóły wykończeniowo-techniczne, ale takie wyzwania lubimy podejmować. Osiągnięty efekt jest więcej niż zadowalający, a Perfect Space może pochwalić się kolejną interesującą realizacją – nowym miejscem na ziemi dla dwójki przesympatycznych osób.

Popularne
Najnowsze