Wnętrza

Prezentacje

Turkusowy apartament

Tekst Marta Kwiecień-Dąbska • Zdjęcia Łukasz Pęcak • Stylizacja Marta Kwiecień-Dąbska

2014-08-12

Lokalizacja apartamentu to jedno z najbardziej prestiżowych miejsc w Warszawie. Kamienica znajdująca się na Powiślu oferuje 24 apartamenty o wielkości od 205 do 300 m2. Ta, którą projektowaliśmy, ma 205 m2, a więc jest jednym z najmniejszych lokali w tym budynku, choć dalej jest bardzo duża przestrzeń. Patrząc na rozpiętości metrażowe, nie trzeba nikogo przekonywać, że jest to inwestycja ponadstandardowa i skierowana do zamożnej klienteli, dla której mieszkanie to coś więcej niż tylko mieszkanie.

 

Kamienica posiada dwie klatki schodowe, każda z własną recepcją. Hole recepcyjne wykończone są wysokiej klasy kamieniem polerowanym na podłodze oraz sztukaterią na ścianach. Oprócz tego lokatorzy mają do dyspozycji również basen, siłownię i duży zielony ogród, dzięki któremu mieszkając w centrum Warszawy nie odczujemy klimatu miejskiej aglomeracji. Zanim przeszliśmy do prac projektowych, wspólnie z inwestorem przedyskutowaliśmy koncepcje apartamentu, czyli jak ma wyglądać oraz do kogo będzie kierowana ta przestrzeń. Zdawaliśmy sobie sprawę, że nie będzie to proste, ponieważ realizacja przeznaczona jest na rynki nieruchomości pod wynajem, a klient okresowo może się zmieniać. Dlatego zdecydowaliśmy, że pójdziemy w kierunku raczej klasycznym, na wzór paryskich kamienic, ale nie dosłownie - zależało nam, by gdzieś na przestrzeni mieszkania pojawił się jakiś mocny akcent koloru lub struktury materiału.

 

 

Jak wspominaliśmy wyżej, cały apartament to 205 m2, w których skład wchodzi salon, kuchnia, jadalnia, hol wejściowy, gabinet, wc i dwie sypialnie z własnymi łazienkami. Można więc powiedzieć, że jest to bardzo duże mieszkanie czteropokojowe. Część dzienna to ogromna przestrzeń - stanowi prawie połowę mieszkania. Składa się na nią salon, kuchnia, jadalnia i strefa wypoczynkowa, na którą trafiamy od razu po wejściu do mieszkania. Warto wspomnieć, że inwestycja posiada dwa wejścia: jedno od strony klatki schodowej, przeznaczone dla przyszłej obsługi apartamentu, drugie oficjalne, czyli bezpośrednio z windy do apartamentu.

Ogólnie przyjętym celem było znalezienie wspólnego mianownika dla całego sztafażu wnętrza. Postawiliśmy na odważny akcent kolorystyczny. Biel i szarość wyraża spokój oraz neutralność, a mocnym akcentem miał być kolor „niebieski lazur”. Na początku, podczas prac koncepcyjnych, inwestor miał małe obawy, że ten kolor może okazać się niewypałem i zdeterminuje negatywnie nasze zamierzenia, na szczęście udało się trafić w dziesiątkę, bo już po pierwszych warstwach nakładania farby efekt był bardziej niż zadowalający.

Kuchnia, mimo iż otwarta na salon, to jednak ulokowana w dużym dystansie od okien. Chcieliśmy, by była widna, więc zabudowy, fronty szafek i kamienny blat utrzymane są w białym kolorze. W jadalni, w otoczeniu kolorowych ścian wybija się duży biały stół wraz z krzesłami zaprojektowanymi przez Phillipe'a Strack'a. Warto wspomnieć, że z jadalni i salonu mamy piękny widok na most Świętokrzyski i Stadion Narodowy, które sprawiają wrażenie jakby były na wyciągnięcie ręki.

 

 

Salon to przede wszystkim duża kanapa usytuowana tak, by mieć z niej pogląd na całą strefę dzienną. Jedyną barierą wzrokową jest ściana telewizyjna, wykonana z czarnego szkła, opięta w grube sztukateryjne białe ramy. Chcieliśmy jak najbardziej schować telewizor, by nie stał on się głównym elementem dekoracyjnym salonu. Cel został osiągnięty – telewizor ładnie nam znika na tle czarnej tafli.

Sypialnie zostały wyposażone w garderoby i łazienki. Wyraźnymi akcentami każdej z nich są ściany pokryte tapetami o rytmicznym wzorze. Łazienki zostały zaprojektowane podobnie ze względu na to, że są to pomieszczenia słabo doświetlone - również tu postawiliśmy na biel, a szlachetności dodaje chrom baterii i stelaży umywalkowych.

Na przestrzeni całego mieszkania łatwo zauważyć, że pojawia się w nim sztukateria, która ma być mimo wszystko lekkim akcentem stylu francuskiego, wiec żeby ją lekko wygasić, postanowiliśmy, że nie będziemy jej odznaczać innym kolorem niż ściany. Dębowa podłoga poza łazienkami i kuchnią jest drewniana i zaolejowana, zależało nam na tym, by nie miała połysku, a pokazywała walor drewna. Lustra w całym mieszkaniu ujęte są w ramki, a jeżeli ich nie posiadają, to są fazowane po to, by nie wyglądały zbyt nowocześnie. Jedynym nowoczesnym akcentem apartamentu jest możliwość sterowania, ponieważ całość jest podpięta do systemu KNX, dzięki któremu możemy sterować całym mieszkaniem z jednego panelu.

 

Popularne
Najnowsze