Wnętrza

Kojąca tonacja. Design w odcieniach zieleni

Tekst Paulina Majewska • Zdjęcia Shutterstock

2021-03-30
Kojąca tonacja. Design w odcieniach zieleni

Zieleń to kolor nadziei, której obecnie szczególnie potrzebujemy. To symbol natury i domena designu biofilicznego. Zastosowany we wnętrzu, wypełnia je pozytywną energią oraz kojącą aurą. Od kilku sezonów jest też ulubioną barwą projektantów i dekoratorów, którzy udowadniają, że zielone akcenty znakomicie sprawdzają się nie tylko wiosną.

 

Odcienie zielonego to piękna gama tonów o niezwykłych terapeutycznych właściwościach. Potrafią uspokoić skołatane nerwy, wprowadzić harmonię i zwiększyć poziom koncentracji. Warto się więc nimi otaczać, wprowadzając zieleń w różnych odsłonach do wnętrz. Jednocześnie należy zdać sobie sprawę, że zieleń jest barwą bardzo wymagającą, z którą łatwo przesadzić, szczególnie jeśli bierze się na warsztat jej intensywne, jasne warianty. To jednak nie przeszkadza w jej aranżacyjnej karierze. Obserwujemy przecież duże zainteresowanie wyposażeniem, dodatkami i wykończeniami w tonacji zaczerpniętej z krajobrazu leśnej, łąkowej czy tropikalnej gęstwiny. I choć zieleń trudno nazwać barwą uniwersalną, wiele jej odcieni zajmuje ważne miejsce w aktualnych trendach. Na które z nich powinniśmy zwrócić szczególną uwagę?


FOTO: © AFRICA STUDIO / SHUTTERSTOCK.COM

 

OŻYWCZY GREENERY

O kolorze Greenery usłyszeliśmy kilka lat temu, kiedy Pantone Color Institute okrzyknął go barwą roku 2017. To soczysta zieleń, kojarzona z budzącą się do życia naturą – kolor niektórych gatunków jabłek, winogron, młodych listków i trawy. Jest energetyczny i świeży. Greenery symbolizuje nowy początek oraz zmiany, oczywiście te na lepsze – przecież budząca się do życia zieleń zapowiada przyjemną aurę wiosenno-letnich miesięcy, a znalezienie czterolistnej koniczyny – rośliny o tym samym wybarwieniu – zwiastuje szczęście. Pozytywne konotacje plasują ten odważny ton w gronie lubianych odcieni, a kariera związana ze zdobyciem tytułu Color of the Year zaowocowała rozszerzeniem jego wpływów w branży wnętrzarskiej. Design zaczął śmielej czerpać inspirację z tego do niedawna mało popularnego odcienia, by odkryć go na nowo i wprowadzać do przestrzeni bez obaw o efekt kiczu czy przesady. Na fali swojej niedawnej popularności kojarzony z naturą Greenery nadal pojawia się w nowoczesnych aranżacjach jako miły dla oka kolorystyczny akcent w postaci dekoracji, obić mebli tapicerowanych czy glazury.

 


FOTO: © ALL ABOUT SPACE / SHUTTERSTOCK.COM

 

GŁĘBIA ZIELENI

Wśród modnych odcieni zieleni równych sobie nie ma dziś szmaragd – kolor pochodzący od szlachetnego minerału o tej samej nazwie. To barwa bardzo elegancka i prestiżowa, określana także jako królewska. Jest domeną luksusu i wyrafinowania. Kojarzy się także z naturą, bujną roślinnością oraz tropikalną dżunglą. Pokrewnym tonem jest butelkowa zieleń. To bardzo ciemny, mocno nasycony wariant, przez co odbieramy go jako kolor ekskluzywny, kreujący kameralną, nastrojową atmosferę we wnętrzach. Jego popularność we współczesnych aranżacjach rozpoczęła się wraz z modą na estetykę retro, szczególnie z połowy ubiegłego stulecia, kiedy głębokie barwy wiodły prym w wystrojach amerykańskich i angielskich wnętrz – początkowo hoteli, później także prywatnych willi i apartamentów. Dziś taka tonacja zdobi ściany reprezentacyjnych salonów, jak i sypialni czy łazienek, konkurując z neutralnymi odcieniami. Okazuje się, że szmaragdowy może być równie uniwersalny, co biała, szara czy kremowa farba. Poza tym doskonale się z nimi komponuje, zresztą tak jak z większością kolorów. Podobną karierę ciemna zieleń robi także, jeśli chodzi o meble wypoczynkowe, które prezentują się bardzo efektownie w aksamitnej tapicerce o tak klasycznym kolorze. Również tekstylia i dodatki pozostają wierne modzie na butelkowy wariant zielonego, dzięki czemu możemy upiększyć swoje mieszkanie bestsellerowymi pledami, zasłonami, poduchami czy ceramiką w szmaragdowej wersji. Nawet marmur, który obecnie przeżywa swój renesans, dostępny jest w odmianie Green Forest w kolorystyce bliskiej głębokiemu szmaragdowi.

 

FOTO: © JAFARA / SHUTTERSTOCK.COM

 

PASTELOWA SUBTELNOŚĆ I MORSKIE BARWY

Spragnieni subtelności mogą z kolei postawić na zieleń w pastelowym wydaniu. Mięta, seledyn i pistacja to kolejne modne barwy, jakich nie powinniśmy unikać podczas aranżowania wnętrz. Przeciwnie, warto po nie sięgać, zwłaszcza gdy poszukujemy tonów, które idealnie skomponują się z szarością i bielą, a jednocześnie nie spowodują przesłodzonego efektu, jak jasny róż czy błękit. W związku z tym to także doskonała propozycja do dziecięcych pokojów, w których nie chcemy bazować na standardowej kolorystyce. Pastelowa zieleń sprawdzi się też jako kompromis między dziewczęcą a chłopięcą estetyką, kolejny raz dowodząc, że potrafi być barwą uniwersalną.

 

FOTO: © AQUARIUS STUDIO / SHUTTERSTOCK.COM

 

Znacznie ciemniejszym wariantem jest morska odmiana zielonego, który dobrze komponuje się ze wspomnianą miętą, nawet jeśli oba odcienie pokrywają duże powierzchnie sąsiadujących ze sobą ścian. Jego odmianą jest turkus, a ich wspólna cecha to domieszka niebieskich tonów, przez co czasem trzeba dobrze przyjrzeć się plamie barwnej, by określić, czy oglądany kolor na pewno należy do gamy zielonych tonów. Jedno jest jednak pewne – takie kolory są dobre nie tylko do łazienkowych wnętrz.


FOTO: © PHOTOGRAPHEE.EU / SHUTTERSTOCK.COM

 

KOLORYSTYCZNE SAFARI

W palecie modnych zieleni są też brudne tony jak z krajobrazu afrykańskiej sawanny czy wyprawy na safari. Khaki i oliwka to szaro-brązowo-zielone, ziemiste odcienie, znane chociażby z tematów militarnych – takie kolory mają mundury wojskowe, wykorzystywane są też do kamuflażu. Jeśli marzy nam się swobodny, wakacyjny klimat we wnętrzu, możemy śmiało sięgać po te barwy. Brudna zieleń to również mile widziana barwa w przypadku wystroju w stylu boho oraz przestrzeni w duchu urban jungle. Pojawia się też w projektach z PRL-u, kiedy taki kolor przybierały obicia foteli i krzeseł, które dzisiaj znów wróciły do łask, jako elementy wnętrza w nurcie retro czy eklektycznym. Jeżeli więc poszukujemy pomysłu na renowację mebla liczącego już kilka dekad, warto zdać się na urok ziemistych tonów zielonego, często w melanżowym wydaniu. To pozwoli oddać klimat minionych lat, ale i pozostać w aktualnych trendach.

 

FOTO: © APINYA KURAKHAM / SHUTTERSTOCK.COM

http://sentinel.pl