Wnętrza

Prezentacje

Czerń oswojona...

Wnętrze tego domu zostało stworzone na zlecenie pewnej przemiłej rodziny, składającej się z czterech osób: rodziców i dwójki kilkuletnich dzieci.
Współpracę rozpoczęliśmy od ustalenia preferencji Pani domu, która miała głos przewodni w tej sprawie, ponieważ świetnie znała potrzeby i zamiłowania domowników, a wszystko to chciała ubrać w funkcjonalną i estetyczną całość. Ustaliliśmy, że pokoje dzieci zaaranżuje ona sama, mnie pozostanie do opracowania część dzienna domu na parterze oraz sypialnia gospodarzy, a także łazienka rodzinna na piętrze.
Inwestorka zażyczyła sobie, aby podłoga parteru była pokryta jasnym, połyskującym gresem, kolory ogólnie miały być jasne. W domu miał pojawić się także kominek, część wypoczynkowa z dużą sofą oraz jadalnia, a w kuchni miejsce na szybki posiłek i dużą, rodzinną lodówkę.
Umówiliśmy się na budowie. Przestronny hol z klatką schodową był pierwszą rzeczą, jaką zobaczyłam po wejściu do domu. Co do schodów mieliśmy już podjętą decyzję, że będą wykonane z naturalnego jesionu z prostą balustradą i stopnicami z drewna. Na podstopnie zaproponowałam jasny gres. Ten sam, który został wybrany na podłogę, co miało nadać lekkości konstrukcji schodów. W holu znalazło się miejsce na ogromną szafę na całą długość ściany. Fronty szafy zostały wykonane z połyskliwego laminatu w tym samym kolorze co ściany i podłoga, dzięki temu szafa, pomimo swoich dużych rozmiarów, nie rzuca się w oczy. Natomiast dominującym elementem w tej przestrzeni został panel wykonany z płyty laminowanej drewnopodobnej, który stworzył przestrzeń na oświetlenie holu. Na nim pojawiło się lustro. Dodatkową zaletą panelu jest to, że ukrywa on krzyżujące się na suficie podciągi.



Przestrzeń salonu i kuchni łączy się bezpośrednio z holem. Jest otwarta, ale między salonem a kuchnią stoi gruba konstrukcyjna ściana, którą trzeba obchodzić dookoła. Ściana stoi centralnie. Zainspirowało mnie to do stworzenia tam przestrzennej formy architektonicznej łączącej ścianę z sufitem, która tworzy dominantę. Akcent ten przełamuje nieco jednorodność tego wnętrza. Stąd powstał pomysł na zastosowanie czarnego szkła, klejonego na ścianę oraz sufit. Dało to niezwykły efekt odbicia przestrzeni i powiększyło optycznie salon. Szkło okala zabudowa z wmontowanymi w nią linkami na reflektory świetlne, stanowiące główne oświetlenie części dziennej. W salonie pojawia się również kominek zintegrowany z miejscem na telewizor. W tle telewizora powtórzony jest motyw panelu z drewnopodobnego laminatu z holu. Pod nim na ścianie klejone jest czarne szkło.



Ma ono wysokość taką samą jak ekran kominka i stanowi jego przedłużenie. Płaszczyzna szkła łączy się również kolorystycznie z granitowym blatem, pod którym znajdują się funkcjonalnie ukryte szuflady na sprzęt RTV, płyty DVD itp. Wszystkie przewody elektryczne ukryte są w ścianie w specjalnych kanałach zaplanowanych oraz wykonanych na etapie wykańczania prac budowlanych. Do oglądania telewizora niezbędna jest oczywiście sofa. Tę domownicy wybrali sami. Jest przede wszystkim wygodna, tudzież neutralna kolorystycznie.
Do kuchni przechodzimy obok jadalni. Tu zastajemy stół szklany, nawiązujący do wcześniej wspomnianego szkła, i lekkie, wygodne krzesła. Nad całością zawisł delikatny kryształowy żyrandol.



Kuchnia jest stosunkowo nieduża. Problem z nią polega na tym, że jest ona przechodnia. Posiada dwa wejścia od strony holu i salonu, a musieliśmy znaleźć miejsce na szybki posiłek. O oddzielnym stole nie było mowy, bo wypadałby centralnie w miejscu komunikacji. Zdecydowaliśmy się na utworzenie blatu barowego, nakładanego częściowo na blat szafek kuchennych przy płycie grzewczej. Dzięki temu zabiegowi przestrzeń na komunikację została bez zakłóceń. Znalazło się miejsce na dużą lodówkę, piekarnik, mikrofalę oraz szafę zabudowaną pod sufit, mieszczącą dużą ilość zapasów.
Odrębnym pomieszczeniem na parterze jest toaleta dla gości, która na prośbę Pani domu została zaaranżowana inaczej niż pozostała przestrzeń domu. Przypomina bardziej toaletę w pubie. Jednym słowem, wnętrze to ma powodować element zaskoczenia. Podstawą jest kolor czarny, który stał się już motywem przewodnim wnętrza. Dodatkiem do czerni jest kolor żółty oraz neutralizująca wszystko biel. Wszystko na bazie płytek ceramicznych z kolekcji Macieja Zienia.



Łazienka na piętrze to kontynuacja kolorów z parteru. Biel, czerń, ocieplona miodowym kolorem drewna. To rodzinna łazienka, która musiała połączyć w sobie wiele funkcji i zmieścić w sobie: dużą podwójną umywalkę, prysznic, wannę, miskę ustępową, bidet oraz pralkę wraz z koszem i miejscem na detergenty, a także ręczniki. Wszystko to zostało w niej zawarte i uporządkowane w harmonijną całość.
Ostatnim projektowanym pomieszczeniem jest sypialnia. Miała ona być przytulna, z motywem glamour i kolorem fioletowym. Wszystkie te warunki starałam się spełnić, dodałam tylko jeszcze od siebie kropelkę czerni, która już się tak pięknie nam tu zadomowiła.
http://antiquebeauty.eu/promocje/?utm_source=livingroom&utm_campaign=living-room&utm_medium=email
facebook