Lifestyle

Zdrowie i uroda

Natura to wielka siła! Testujemy kosmetyki RINGANA

Tekst Magda Pawluk-Jaroszewicz • Zdjęcia materiały prasowe RINGANA

2019-06-04
Natura to wielka siła! Testujemy kosmetyki RINGANA

Nasza redakcja lubi być na bieżąco z trendami, nie tylko tymi z branży wnętrzarskiej, ale też modowej oraz urodowej. W końcu panie przeważają u nas liczbowo nad męską częścią zespołu. Ostatnio miałyśmy przyjemność przystąpić do testów innowacyjnych, naturalnych kosmetyków austriackiej marki RINGANA, które od pewnego czasu są dostępne na polskim rynku. Wypróbowałyśmy kilku flagowych produktów, oceniłyśmy ich działanie i zebrałyśmy nasze opinie, by podzielić się nimi również z Państwem.

 

Gdy do wydawnictwa dotarły paczuszki pełne estetycznie, a przede wszystkim bezpiecznie zapakowanych kosmetyków, redakcja wypełniła się pięknym zapachem. Pozytywnie zaskoczył nas pomysł otulenia każdej sztuki ekologicznym bawełnianym ręcznikiem i opatrzenie całości stosowną etykietą. Urzekł nas też wygląd samych pojemniczków – w większości szklanych eleganckich buteleczek z dozownikiem i czarnym nadrukiem informującym o nazwie oraz składzie preparatów. Zgodnie orzekłyśmy, że taka propozycja może być znakomitą ozdobą damskiej kosmetyczki czy toaletki. Pora więc przetestować, jak te obiecująco prezentujące się produkty sprawdzają się w praktyce.

 

 

 

 

Filozofia piękna według RINGANA

Na początek kilka słów o samej marce. Firma RINGANA powstała w 1996 roku, w Austrii. Idea laboratorium założonego przez Andreasa Wilfingera i Ullę Wannemacher skoncentrowana była na dostarczeniu skutecznych, a przy tym ekologicznych środków do codziennej pielęgnacji. Do współpracy zaproszono zespół lekarzy specjalizujących się w medycynie holistycznej oraz biohemików. Wszystko po to, by zadbać o jak najwyższą jakość oferowanego asortymentu. W efekcie powstało kilka linii kosmetyków, a małe przedsiębiorstwo przerodziło się w nowoczesny zakład produkcyjny połączony z ośrodkiem badawczym. Nowoczesne standardy łączą się tu z potencjałem naturalnych składników stanowiących 100% składu każdego z kosmetyków i suplementów diety RINGANA. To receptury zawierające wysoce skuteczne czyste substancje czynne o działaniu przeciwutleniającym, zrównoważone, niezawierające szkodliwych konserwantów ani syntetycznych dodatków czy aromatów. Potwierdza to atest świadczący o zgodności z normą Ecocert przyznawany przez Ecocert Greenlife. Produkty RINGANA nie są testowane na zwierzętach, a ich znak szczególni stanowi świeżość. Oznacza to, że mają swoją datę ważności, podyktowaną ograniczonym czasem skuteczności naturalnych składników. Nie bez powodu miejsce produkcji zyskało nazwę Fabryki Świeżości.

Warto podkreślić także spójność koncepcji oferowanego asortymentu ze strategiami działania i gospodarowania zasobami przez markę. Zespół RINGANA dokłada starań, by wszytko, co wiąże się z przedsięwzięciem miało proekologiczny charakter, wyznaczając wysokie standardy w branży.

 

 

 

 

FRESH Cleanser – po pierwsze: oczyszczenie

Przegląd kosmetyków zaczynamy od produktu, który powinien być podstawą codziennych domowych zabiegów. To mleczko oczyszczające, usuwające makijaż oraz zanieczyszczenia. RINGANA FRESH Cleanaser łączy te cechy z jednoczesną pielęgnacją i nawilżaniem skóry. Odpowiada za to skład preparatu, w jakim znalazły się tak cenne substancje jak: cynk PCA, sosna nadmorska, wyciągi z Maclura tricuspdata, tymianek, dziurawiec, oczar wirginijski, cyprys i skrzyp polny. Dzięki temu produkt idealnie wpisuje się w potrzeby cery tłustej, zapobiegając rozwojowi bakterii.

Zgodnie z zaleceniami, produkt stosowałyśmy rano i wieczorem na wilgotną skórę twarzy, szyi oraz dekoltu. Formuła emulsji jest bardzo lekka. Wystarczy ją wmasować, a następnie spłukać ciepłą wodą. FRESH Cleanaser działa bardzo delikatnie, ale niezwykle dokładnie oczyszcza, pozostawiając przyjemne uczucie odświeżenia. Problemów nie sprawiało nawet pozbycie się wodoodpornego tuszu do rzęs. Nie ma też potrzeby używania do tego celu płatków kosmetycznych, które nie zawsze łaskawie obchodzą się z okolicami oczu.

 

 

 

 

FRESH sunscreen – codzienna ochrona przed słońcem

Część z nas bardzo zaciekawił balsam przeciwsłoneczny FRESH sunscreen SPF 20, bez syntetycznych filtrów. Zamiast nich otrzymujemy naturalne mineralne alterantywy – tlenek cynku oraz dwutlenek tytanu. Wyciąg z porostu alpejskiego działa łagodząco na skórę podrażnioną słońcem. . To propozycja doskonała w wiosenno-letnim sezonie. Dzięki zawartości oleju karanja oraz oleju z czarnuszki stosowana podczas opalania chroni, a jednocześnie pielęgnuje. Z opisu dowiadujemy się też, że intensywnie przeciwdziała starzeniu skóry wskutek słonecznych ekspozycji. Wodoodporna formuła bez nanocząsteczek łatwo się rozprowadza i szybko wchłania. Konsystencja jest bardzo przyjemna dla ciała. W sezonie urlopowym na pewno niejedna z nas chętnie sprawdzi, czy zgodnie z deklaracją producenta, balsam pozostaje na skórze nawet po kąpielach w wodzie. Preparat zmywamy natomiast żelem pod prysznic albo mydłem. Z autopsji możemy już jednak potwierdzić, że opalenizna po stosowaniu FRESH sunscreen jest równomierna, a skóra pozostaje miękka i bez podrażnień. Produkt nakłada się obficie zarówno na ciało, jak i twarz, delikatnie wsmarowując tak, by nie ominąć przy tym żadnego miejsca. To bezpieczny kosmetyk, jaki może być stosowany bez obaw już od 3. roku życia.


 

 

 

FRESH after sun – wakacyjna pielęgnacja

Kolejną ciekawostką, jaką miałyśmy szansę odkryć, jest pielęgnacja brązująca FRESH after sun. Jak wskazuje nazwa, preparatu używa się po opalaniu. Bogaty w specjalne substancje czynne pozwala uzyskać efekt pięknej, brązowej opalenizny. Spodobał nam się łagodny zapach kosmetyku, z wyraźną kokosową nutą, idealnie wpisujący się w letnią aurę. Podobnie pozytywnie oceniłyśmy konsystencję lekkiego mleczka, jaka szybko się wchłania. Po aplikacji odczuwa się przyjemny efekt ukojenia. Testujące FRESH after sun koleżanki stwierdziły, że delikatna opalenizna pojawiła się na ich ciele już po czterech – pięciu dniach użytkowania. W odróżnieniu od efektów osiąganych przy stosowaniu niektórych konwencjonalnych „samoopalaczy” była równomierna, bez nieestetycznych plam czy zacieków. Panie podkreślały też fakt, że skóra od pierwszej aplikacji zyskała na miękkości i gładkości. Po zaprzestaniu korzystania z preparatu, brązowy odcień stopniowo tracił intensywność. Z pielęgnacji formułą FRESH after sun można korzystać nie tylko w letnim sezonie, lecz także przez cały rok.

 

 

 

FRESH deodorant – świeżość z natury

W kosmetycznym niezbędniku nie może zabraknąć dezodorantu, który zapewni ochronę skuteczną przed potem. Prawdziwą sensacją okazała się wegańska, ekologiczna propozycja marki RINGANA – FRESH deodorant. Zaskoczeniem była jego formuła w postaci kremu wyciskanego w takiej ilości, jaką chcemy nałożyć na skórę. Aplikacja za pomocą dozownika jest też bardziej higieniczna niż np. popularnych kulek czy sztyftów, ale też kremowych produktów w słoiczkach, do których dostają się drobnoustroje znajdujące się na naszej skórze. W przypadku FRESH deodorant sytuacja wygląda zupełnie inaczej. Poza tym warto zauważyć, że w składzie nie znajdziemy szkodliwego aluminium. Zamiast tego receptura opiera się na naturalnych surowcach. Lippia trójlistna, woda z owoców pomarańczy i natron działają dezodoryzująco, zapobiegają też powstawaniu przykrych zapachów. Oleje roślinne i naturalne substancje nawilżające dostarczają wrażliwej skórze pach pielęgnujące lipidy. Potwierdza się to też w naszych spostrzeżeniach. Żadna z testujących pań nie skarżyła się na podrażnienia, a nawet przeciwnie – łagodne działanie było przez nas bardzo chwalone. Atutem jest też długotrwałe działanie oraz skuteczność w wielu sytuacjach – podczas aktywności fizycznej czy w stresujących momentach prób dotrzymania nieubłaganych deadline'ów. Kilka koleżanek stwierdziło nawet, że nie wyobrażają sobie powrotu do dawnych nawyków w kwestii ochrony przed poceniem.

 

 

 

FRESH stay fresh – higiena intymna

Kolejnym produktem pozytywnie odebranym przez nasze grono była innowacyjna pielęgnująca pianka myjąca FRESH stay fresh do higieny okolic intymnych. Pomysł aplikowania małej dawki na papier toaletowy okazał się bardzo prosty, a jednocześnie dość odkrywczy, jeśli wziąć pod uwagę działanie preparatu. Jego stosowanie zmniejsza wrażliwość skóry, koi i wspiera równowagę flory bakteryjnej. Wystarczy wycisnąć odpowiednią ilość pianki na zwykły papier toaletowy, by błyskawicznie zamienić go w wariant nawilżany. Kosmetyku nie musimy zmywać, więc to bardzo wygodne rozwiązanie nie tylko w domowych warunkach, lecz także w czasie podróży. Z pewnością jest to praktyczna propozycja, godna polecenia.

 

 

 

FRESH tooth oil – naturalnie piękny uśmiech

Sprawdziłyśmy także bestseller marki RINGANA – płyn do płukania ust FRESH tooth oil – jeden z pierwszych produktów firmy, będący atrakcyjną alternatywą dla pasty do zębów. Wśród jego zalet uwagę zwraca skład. W recepturze nie znajdziemy ani drobinek plastiku, ani substancji uwalniających formaldehyd czy środków konserwujących. Jego idea bazuje na metodzie płukania ust olejem, który wiąże bakterie znajdujące się w jamie ustnej. Część z nas słyszała już o tym trendzie (modnym np. wśród celebrytów), jednak jak dotąd żadna pani z redakcyjnego zespołu nie miała okazji wypróbować jego skuteczności. Oglądając opakowanie i wnikliwie czytając składniki formuły, zastanawiałyśmy się, czy taka pielęgnacja może rzeczywiście zagwarantować odpowiednią higienę jamy ustnej. Ku naszemu zdziwieniu, wszelkie obawy okazały się bezzasadne. Z całą stanowczością możemy stwierdzić, że olej marki RINGANA może z powodzeniem zastąpić pastę. Cały rytuał polega na dokładnym wypłukaniu ust preparatem po uprzednim wstrząśnięciu buteleczki. Posiłkujemy się przy tym pomocą języka, którym rozprowadzamy substancję po wszystkich zakamarkach. Następnie delikatnie myjemy zęby oraz dziąsła miękką, zwilżoną szczoteczką, wypluwamy olej i płuczemy jamę ustną wodą. Po wszystkim, jeszcze przez długi czas towarzyszy nam uczucie czystości, świeży oddech. Wszystko dzięki tłoczonym na zimno olejom z mięty, eukaliptusa oraz cynamonu, jakie w połączeniu z kurkumą zapewniają również efekt detoksykacyjny. Modny i skuteczny sposób na codzienną higienę.

 

 

 

Podsumowując nasze testy, bardzo pozytywnie oceniłyśmy zarówno sposób aplikowania, jak i skuteczność wszystkich wypróbowanych kosmetyków. Żadna z nas nie zauważyła niepożądanych skutków stosowania, a działanie było zgodne z deklaracją producenta. Naszymi ulubieńcami okazały się FRESH deodorant, a także FRESH tooth oil. Uznanie zyskały też pozostałe preparaty, na czele z idealnymi na aktualną porę roku produktami do ochrony przeciwsłonecznej oraz pogłębiania efektu opalenizny. Te propozycje z pewnością zagoszczą w naszych pielęgnacyjnych rytuałach na dłużej.

 

 

 

***

Treść promocyjna

 

 

 

 

 

http://sentinel.pl